wybacz kochana me spóźnienie

WYBACZ KOCHANA ME SPÓŹNIENIE

Zbyt długo się zastanawiałem czy to Ty jesteś moją przyszłością.

Tak, tak. Zbyt długo się zastanawiałem czy nadaję się do pisania, czy warto poświęcić się czemuś, co odciągnie mnie od innych „ważnych” spraw. Studia, praca, dwójka dzieci na głowie, czy wreszcie żona, która ciągle jest zazdrosna. Zapytasz się o co? Przecież wiesz, że nie mówię o innej. Jestem zbyt zajęty myśleniem o przyszłości. Nie widzę nic poza nią.

Niestety ciągłe planowanie i myślenie nie przyczynia się do stawiania kolejnych kroków na ścieżkach rozwoju. Czy to zawodowych czy prywatnych. Po prostu nie pomaga. Cza działać!

Powtarzałem sobie od dłuższego czasu: „rób to co sprawia ci przyjemność i dąż do realizacji twoich aspiracji, pozwól obudzić w sobie kreatywność!” Motywacja rośnie w miarę jak słuchamy czyichś budujących nas słów. Przykład Mateusza Grzesiaka, świetnego coacha, który wielokrotnie inspirował mnie do działania, uświadamiał mi jakie drzemią we mnie i w Tobie, możliwości kreowania siebie. Co z tego, jeżeli nie podejmujesz działania. Motywacja spada bardzo szybko, bo po około dwóch dniach od wysłuchania czy przeczytania wykładu, który wywarł na nas pozytywne wrażenie. Zresztą nie jestem Kolumbem odkrywającym Amerykę. Sam wielokrotnie byłem przykładem takiego procesu: wykład – motywacja – brak działania.

To samo tyczy się każdego z nas. I powtórzę to po raz drugi: Cza działać! Jeżeli widzisz długowłosą brunetkę, o przecudnym uśmiechu, noszącą buty New Balance, zagadaj! Jeżeli masz szefa dinozaura, który zabija Twoje wszystkie świetne pomysły w zarodku, uwolnij się z kagańca! Działaj! Zaangażuj się! Get Involved In!

Tym samym postanawiam wobec siebie i wobec Ciebie (tak jakby Cię to obchodziło), prowadzić tego bloga jak Bóg przykazał.

[AKTUALIZACJA 2016] – widać nie po raz pierwszy motywowałem się sam do pisania, po wielu wątpliwościach i braku pewności, czy to wszystko ma sens. Dobrze jest widzieć, że mimo wszystko wracam do klepania w klawiaturę. Dzięki temu mam trochę większy spokój w głowie. No i krzyczę na wszystkich żeby pogonić także Was!