Czy warto studiować?

Czy warto studiować?

5 argumentów za tym żeby pójść na studia i ich nie przespać.

Studia praktycznie mam już za sobą. W ten piątek wybieram się na moją uczelnię odebrać dyplom magistra. 5 lat totalnie skrajnych przeżyć i doświadczeń. Szybko minęło. Dopiero dziś mogę powiedzieć czy warto studiować. Jestem o pięć lat starszy, o pięć lat mądrzejszy i bogatszy w doświadczenie. Lwią część zdobytego doświadczenia mogę przypisać właśnie temu, że studiowałem. Ale czy warto studiować?

.

5 ARGUMENTÓW ZA

„CZY WARTO STUDIOWAĆ?”

Studia niosą ze sobą wiele niewymiernych korzyści, które jesteśmy w stanie dostrzec wtedy, kiedy zaczynamy odnosić sukcesy po ich zakończeniu. Jakie są to wartości dodane do naszego życiorysu i cv?

1. STUDIA OKREŚLAJĄ NAS JAKO CZŁOWIEKA

Każdy ma swoje zainteresowania, pasje czy hobby. Jedni realizują je wybierając kierunek zgodny z tym co lubią robić w życiu. Inni realizują się poza uczelnią. Do, której grupy byśmy nie należeli, musimy znaleźć na to wszystko czas. Dla wielu własny pieniądz znaczy więcej niż spokojny żywot studenta. Niektórzy pracują tam, gdzie dostaną angaż. Inni z kolei szukają takiej ścieżki rozwoju, która w jakimś stopniu łączy się z ich kierunkiem studiów. Ale na to też trzeba znaleźć czas. Do tego dodajmy życie poza pracą i uczelnią, plus inne obowiązki. To są pierwsze sprawy, z którymi musimy sobie zacząć radzić i to szybko, o ile nie mieliśmy tak napiętego kalendarza w szkole średniej lub jeszcze wcześniej. Przede wszystkim: umiejętność organizacji czasu, zaradność, systematyczność, zaangażowanie, pracowitość oraz poświęcenie. Nie ma studentów, którzy osiągali sukcesy i dobre wyniki (i nie mówię tu o stopniach w indeksie), bez ogromnego wkładu własnego, do którego zaliczam te sześć cech/umiejętności. Wtedy kiedy pracujemy i żujemy w ciągłym biegu, pod presją czasu, możemy wykształcić w sobie te wartości i je udoskonalać. Tak naprawdę przygotowują one nas do tego co będzie kiedyś, gdy dołożą na nas odpowiedzialność. Odpowiedzialność nie tylko za nasze wyniki , ale też za innych. Ich rezultaty czy bezpieczeństwo.

2. ZNAJOMOŚCI I PRZYJAŹNIE NA CAŁE ŻYCIE

Tytuł mówi sam za siebie. Nie ma nic piękniejszego niż przejście przez ten okres ze znajomościami, które po latach przeradzają się w przyjaźń i trwać będą długo, długo po studiach. Sam miałem to szczęście, że mogłem mieszkać przez 4.5 roku w prawie niezmienionym składzie. Znajomość z liceum przetrwała największą próbę, czyli wspólne mieszkanie. Z tej perspektywy jest to jeszcze bardziej fascynująca sprawa. Dowiadujemy się o swoich mocnych i słabych punktach. Poznajemy zachowania innych osób. Wspólnie spędzany czas, będziemy wspominać latami. Nie musimy być wcale tymi najlepszymi, tymi najpopularniejszymi żeby zgromadzić wokół siebie takie grono, z którego będziemy dumni. Takie, które będziemy mogli nazwać rodziną.

3. ŻYCIE STUDENCKIE

Fantastyczna sprawa. Oczywiście miejsce ma ogromne znaczenie. Czym większe miasto, tym większe możliwości. Nie ma się co oszukiwać. Ważne jest oczywiście z kim spędza się ten czas, jacy ludzie nas otaczają.

Nawet najpiękniejsze miasto nie będzie najpiękniejszym wspomnieniem, jeżeli nie będziemy mogli dzielić tych chwil z innym

Tak to prawda. Możemy studiować na największym odludziu, ale jeżeli mamy ze sobą właściwych ludzi, swój własny zespół, możemy naprawdę wszystko. Kraków to moje miasto. Tak je będę nazywać zawsze. Idealne miejsce dla studenta. Turystycznie jedno z najlepszych miast w Polsce pod względem atrakcyjności. Stwarza niesamowite możliwości na wielu polach: kultura, życie nocne, sporty, rekreacja i wypoczynek, bliskość gór. Rynek pracy i rynek mieszkaniowy. Wiele, wiele innych aspektów przemawia za tym miejscem. Naprawdę super miejsce. Jedyną wadą jest smog. Wiem, że nie wszędzie, gdzie żyją studenci tak jest. Ale trzeba docenić to co się ma. Szukać miejsc, które są nas w stanie ubogacić duchowo, kulturowo czy naukowo. Najważniejszy jest rozwój, a na to ma się dużo czasu w trakcie studiów. Warto wykorzystać ten czas.

4. STOWARZYSZENIA STUDENCKIE

Koła naukowe czy inne tego typu grupy to wspaniała okazja na poznanie nowych twarzy, na których widać ten sam blask w oku, tą samą iskierkę do działania, poszerzania swoich umiejętności. Czy jest to ESN, IAESTE czy też prężnie rozwijające się koło naukowe. To są miejsca, gdzie możemy rozwijać swoje umiejętności i poszerzać horyzonty. Prężnie działający student, wykazujący się chęcią i zaangażowaniem, nie ma możliwości żeby nie pojechał na wyjazd zagraniczny. Czy to na semestr, czy na staż. Wyjazd w ramach programu Erasmus+ to coś czego sam doświadczyłem i jeślibym mógł pojechałbym raz jeszcze.

Wykazywanie inicjatywy i zaangażowanie w trakcie studiów w życie na uczelni, to świetny materiał do naszego CV

Praca w kole naukowym daje szansę wykazania się własną inicjatywą. Stwarza okazję na nawiązanie kontaktu i współpracy zarówno z potencjalnym pracodawcą, jak i z innymi uczelniami. Szansa pracy i przebywania w otoczeniu różnych kultur i mieszanki językowej to doskonała okazja do odnalezienia się w nowym otoczeniu i poprawienia płynności w posługiwaniu się językiem angielskim. Każda nasza aktywność, chęć wykazania się w trakcie studiów nie pójdzie na marne. Warto pomyśleć o tym w kontekście przyszłego zawodu. Jeśli nie wiemy, gdzie chcielibyśmy pracować, pracujmy nad uniwersalnymi umiejętnościami miękkimi oraz ogólnie przyjętymi za przydatne w każdych warunkach pracy.

5. STUDIA OTWIERAJĄ DRZWI NA ŚWIAT

Wszystko to co dzieje się w naszym życiu ma na nas wpływ. Studia to okres, kiedy kształtujemy się jako ludzie. Banał. Istotnie ważny banał.

Studia to renesans w życiu człowieka. Czas rozwoju indywidualności i wachlarz możliwości

Obecnie tytuł inżyniera, magistra czy jakikolwiek inny nie daje gwarancji zatrudnienia. Trzeba się czymś wyróżniać na tle konkurencji. Wielu nigdy tego nie zrozumie. Kilku zorientuje się w trakcie trwania studiów, a niektórzy dojadą do stosownych wniosków zaraz po ich zakończeniu. Dopiero patrząc na to co udało się nam zrobić w trakcie tego okresu, widzimy jak niewiele wiedzieliśmy na początku. Wiedząc, w którą stronę pójść, do jakich drzwi zapukać i kogo spytać o radę, moglibyśmy wznieść się na wyższy poziom znacznie wcześniej.

Niezależnie jak rozwojowe studia wybraliśmy, warto dojść do takich wniosków jak najszybciej. Gdzie się było, gdzie się jest teraz, a gdzie moglibyśmy być w przyszłości. Zebrać w całość swoje dokonania. Swoje większe bądź mniejsze sukcesy i porażki. Nie musimy czekać całe życie na jego podsumowanie. Warto poświęcić czas na odrobinę refleksji i rozliczyć się za te pięć lat. Wyznaczając sobie cele na następne pięć. Dbając w dalszym ciągu o rozwój. Nie zapominając o tym czego się nauczyło. Pamiętając o ludziach, których spotkało się na swojej drodze. Zatem, czy warto studiować? Warto.

.

.Ty

PS. Tylko róbmy to z głową. Wtedy będzie warto. Na pewno.

  • Studiować warto, ale trzeba wiedzieć co. Studiowanie by studiować, studiowanie modnego kierunku albo studiowanie dla perspektywy dobrze płatnej pracy to słabe rozwiązania.

    • Albo studiowanie, bo kolega/koleżanka idzie na studia. To prawda 🙂 Studiować warto tylko, że z głową.

    • Z innej perspektywy: studiować warto, ale – jak wspomniałaś – nie dlatego, że „studia dają pracę”, bo nie dają, nie po to są. Studia mają rozszerzać nasze horyzonty, wiedzę, etc. Jeśli skończyliśmy jedne studia, np. techniczne, rozwijamy się, ale interesują nas też zagadnienia marketingu czy sprzedaży to nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować postudiować psychologię pod tym kątem. Takie luźne przemyślenia ;D

  • Pingback: Moje Trójmiasto: Poznań | Tam na górze()

  • To ja dopiszę jeszcze jeden punkt. Można poznać przyszłego małżonka/małżonkę. 😉 U mnie to był zdecydowanie największy plus całego studiowania.

    • Świetna sprawa! 🙂 W sumie mogłem o tym napisać, bo mnie może to nie spotkało, ale moich znajomych już tak 🙂

  • Pingback: Wrocław, których pokochasz | Tam na górze()

  • Pingback: Wrocław, który pokochasz | Tam na górze()

  • Pingback: Kraków, który pokochasz | Tam na górze()

  • Crowded Dreams

    Ja jestem w trakcie studiowania. Teraz sesja, więc to ciężki czas dla studentów. Nie ukrywam, że mam przez nią gorsze dni i zastanawiam się nad przyszłością. Pytania typu „co ja tam robię?”, ,,po co mi ten kierunek?”. Chwilowo przez naukę nie mam czasu dla siebie ani na realizację tego co lubię robić. Zapewne jak zdam wszystko, to moje spojrzenie się odmieni.

    • 95% studentów niezbyt lubi czas sesji…bo tak naprawdę wtedy zaczyna się studiowanie. Nadrabiamy wszystkie zaległości w nauce próbując przyswoić niebywale wielką ilość materiału. Ale tak to już jest z nami studentami. Lubimy tego typu wyzwania. Mamy wtedy wspólny temat do narzekań 🙂 I tak jak mówisz. Zaraz po sesji wszystko wróci do normy. Oby wszystko w pierwszym terminie. Będziesz miał/miała więcej czasu na proaktywne spędzanie czasu po sesji kiedy znowu mamy największe luzy w semestrze letnim 🙂 Trzymam kciuki! Dzięki, że wpadłeś/wpadłaś na bloga! 🙂

      • Crowded Dreams

        Miałam zamiar wpaść wcześniej, ale jednak uczelniane obowiązki mnie dopadły. W ten weekend mam trochę więcej luzu, dlatego to nadrabiam 😉
        Jestem na kierunku technicznym, przez co mam masę projektów. Dlatego jeszcze trudniej było mi pogodzić naukę z robieniem projektów. Część rzeczy mogłam zrobić wcześniej, lecz brakowało mi systematyczność. Teraz już na szczęście wszystko dobrze się układa.

        • Wiem jak to jest. Absolwent PK z Krakowa się kłania 🙂 projekty spędzają sen z powiek studentom na technicznych kierunkach, ale uczą systematyczności i trzymają nas w formie przed sesją. Nie wiem czy dałbym radę być studentem psychologi, gdzie (zakładam) nie muszę chodzić na zajęcia. Ważne co umiem na egzamin. Cieszę się, że jesteś na dobrej drodze do zaliczenia semestru! 😀