7 pytań przywódcy – Jim Collins

7 pytań przywódcy – Jim Collins

Jim Collins i jego doświadczenie w dziedzinie przywództwa.

 

Jim CollinsTym razem przedstawię wam uznanego za oceanem wizjonera biznesu, autora lub współautora książek o przywództwie, m.in. bestsellera „Od dobrego do wielkiego”. Jim Collins, bo o nim mowa to wykładowca Stanford Graduate School of Business, założyciel laboratorium zarządzania w Boulder. Służył w latach 2012-2013 jako przewodniczący Studium nad Przywództwem w Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych w West Point. Jim Collins to kolejna osoba, która podzieliła się swoją wiedzą na temat przywództwa na konferencji Global Leadership Summit w Krakowie w kinie Kijów.

7 PYTAŃ PRZYWÓDCY

Jim Collins wspominał o przywódcy piątego poziomu. Co znaczy być liderem/przywódcą piątego poziomu? Wg autora tego hasła to osoba, która przede wszystkim jest ucieleśnieniem prawdziwej osobistej pokory. Pokory, która płonie namiętnością i obsesyjną ambicją dla przyczyny, dla firmy, dla pracy. Nie dla samej siebie. I chce czynić dobro z taką właśnie ambicją.

1. JAKIEMU CELOWI SŁUŻYSZ?

W byciu liderem czy przywódcą niezwykle istotna jest znajomość celu, misji. Aby być kimś więcej niż tylko dobrym przywódcą, potrzeba dążyć do czegoś więcej niż tylko własnych korzyści. Ustaw cel wykraczający poza zarabianie pieniędzy.

Osobista skromność, idea służby, a w końcu ambicja. To cechy przywódcy, który służy celowi z ambicją piątego poziomu. Zadając pytanie „jaki powinien być lider?” nasuwa się niezwykle popularne określenie –charyzmatyczny. Co jeśli nie budzisz autorytetu wśród innych? Co jeśli nie jesteś charyzmatyczny? Czy to oznacza, że nie nadajesz się na lidera? Zapamiętaj:

Nie musisz być charyzmatycznym przywódcą, jeśli służysz charyzmatycznym celom.

– Jim Collins

2. BYĆ WIELKIM LIDEREM CZY ROZWINĄĆ SIĘ I NIM ZOSTAĆ?

Bill Hybels ma swoją definicję przywództwa. Jak widzi to Jim Collins, ktoś kto pracował w West Point? Przywództwo to nie tytuł czy ranga. Nie jest to też władza. Przywództwem nazywa podążanie ludzi za tobą, mimo że mają wolność wyboru. Z przywództwem mamy do czynienia wtedy, gdy ludzie chcą robić to co trzeba.

Nikt nie jest i nikt nie będzie liderem czy przywódcą ot tak. To nigdy nie dzieje się z marszu. Jest to długotrwały proces. Bycie wielkim liderem jest sztuką. Jednak ważne jest, aby w tym wszystkim pozostać sobą i nie kopiować innych. Ucz się, nie kopiuj.

3. CZYM JEST PORAŻKA?

Jak traktujemy porażkę? Jak ją odbieramy? Czy nie jest, aby tak, że wstydzimy się swoich porażek? A może potrzeba zmienić podejście?

Traktowanie porażki jako coś co nie powinno mieć miejsca jest błędem. Fakt, od słów do czynów daleka droga. Ciężko jest zrobić ten pierwszy krok, kiedy w głowie siedzi nam słowo porażka. Takie podejście jest paraliżujące. Zamień słowo porażka na kolejną okazję do zebrania doświadczenia. Bo czym innym są nasze porażki/potknięcia/niepowodzenia, jak nie zbiorem doświadczeń życiowych?

Każda nasza porażka i każdy sukces wpada na listę. Listę tą możemy traktować jako szczeble, po których się wspinamy. Raz jesteśmy wyżej, raz niżej. Najważniejsze, aby w tej wspinacze pamiętać o tym, że każde potknięcie, jak i każdy sukces przyczynia się do naszego rozwoju. Jedno niepowodzenie nie przekreśla szans na osiągnięcie wyników, których oczekujemy. Nie bójmy się ponosić porażek, a następnie wyciągać z nich wnioski.

4. KTÓRĘDY BIEGNIE DROGA DO SUKCESU?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Najlepszą z możliwych dróg do sukcesu jest pomaganie innym. To poczucie, że nie jesteś sam, jest dla nas niezwykle istotne. Kiedy sobie z czymś nie radzimy lub mamy jakiś problem, co jest świetnym lekarstwem na nasze zmartwienia? Jedno proste zdanie: „Pozwól, że ci pomogę”.

Jim Collins podczas konferencji przytoczył historię pewnej dziewczyny, która przystępowała do testu sprawnościowego APFT (Army Physical Fitness Test) na czwartym roku w West Point. Sam test jest morderczy. Często walka o to czy ci się uda, zależy od tego, że nie pozwalasz na przegraną w głowie. Najgorsze w samym teście nie jest jednak sam test. Najbardziej paraliżujące uczucie wywołuje strach przed jego oblaniem. Wiąże się to z jednoczesnym wypisaniem z listy kadetów. 4 lata pracy. Wszystko co będzie dalej zależy od tego testu. Treningi do APFT zaczynają się jeszcze przed złożeniem podania na West Point i trwają nieustannie aż do dnia testu. Poczynaniom kadetów przyglądają się ich wychowawcy, trenerzy tudzież opiekunowie.

Joanne i wiele innych dziewczyn przygotowywało się do biegu na dwie mile oraz do próby pompek. Bieg należało skończyć poniżej określonego i wyśrubowanego czasu. Pompki należało wykonać w zastraszającej ilości powtórzeń. Każda ze sobą rywalizowała. Każda wiedziała, że to właśnie ona może nie ukończyć testu. Nad każdą z nich ciążył ogromny stres. Joanne pomimo tego, że musiała martwić się o swoją przyszłość była wstanie przełożyć dobro innych ponad własne cele. Jednej z dziewczyn wyraźnie nie szły przygotowania. Każdy zajmował się sobą. W skupieniu. W samotności. To właśnie Joanne postanowiła by zaproponować jej wspólny trening przygotowawczy.

Kilka, może kilkanaście lat później trener/opiekun Joanne zgłosił się do niej mając w pamięci jej poświęcenie i pomoc okazaną koleżance. Zaproponował jej posadę trenera/opiekuna sekcji żeńskiej na West Point. Życie zatoczyło krąg. Joanne odniosła ze swoją drużyną spektakularne sukcesy wpajając wartości, do których sama stosowała się będąc jedną z kadetek na czwartym roku na West Point. Wszystko dzięki temu, że kiedyś powiedziała innej osobie „Pozwól sobie pomóc”.

Jest to duże uproszczenie tej historii, ale każdy jest w stanie wyciągnąć z niej należyte wnioski.

5. CZY POSIADASZ BHAG?

BHAG (Big Hairy Audacious Goals), inaczej Wielkie, Ryzykowne i Śmiałe Cele. Jest to część wspólna takich czynników jak: oddanie, wzrost i sukces. Dobrą sprawą jest posiadanie swojego własnego BHAGa. Sztuką natomiast jest, aby był on mądrze wybrany. Do tego jest właśnie potrzebny koncept trzech wspominanych wartości. Aby ta wspólna część, ten BHAG, miał wartość i niósł ze sobą jakieś znaczenie zadaj sobie następujące pytania:

  • ODDANIE: Jaki cel wyzwala pełne pasji oddanie? Dla kogo, bądź dla jakiej rzeczy jesteśmy się w stanie poświęcić, a nawet cierpieć?
  • WZROST: Jak ambitne, zuchwałe i ogromne wyzwania powinieneś stawiać przed ludźmi, tak aby się nie zatrzymywali i szli naprzód?
  • SUKCES: Jak możesz wzmocnić przekonanie, że tylko nawzajem sobie pomagając, można osiągnąć sukces?

.

Od małego jesteśmy prowadzeni za rączkę. Najpierw robią to nasi rodzice, później robi to system edukacyjny. W większości przypadków. Gdy kończymy szkołę, czy studia przychodzi czas się usamodzielnić. Przejąć kontrolę nad własnym życiem. Okazuje się jednak, że nie wiemy jak zacząć. To wszystko przez to, że do tej pory uczono i prowadzono nas w niezbyt wyszukany i mało oryginalny sposób. Możemy to nazwać niezbędnikiem/przepisem na życie, nieskomplikowanym i niekreatywnym. Wkraczając w dorosłe życie dowiadujemy się, że nie ma niezbędnika/przepisu na życie. Nie ma żadnej solucji. Żadnej mapy. A my chcemy tworzyć, kreować i malować. Swoje życie. Po swojemu.

  • CO DARZYSZ GŁĘBOKĄ PASJĄ?
  • W CZYM MOŻESZ BYĆ NAJLEPSZY/NAJLEPSZA NA ŚWIECIE? W CZYM NIE BĘDZIESZ NIGDY NAJLEPSZY/NAJLEPSZA?
  • CO CIĘ NAPĘDZA?

.

Odpowiadając na te pytania dostaniesz kolejne trzy wartości, których część wspólna to tzw. HEDGEHOG CONCEPT (jeż bycia liderem). To co znajdzie się w środku, określa co ma dla nas ZNACZENIE, co jest dla nas WAŻNE. Natomiast BHAG, to tak naprawdę nasz pomysł na siebie, nasza pasja. Wszystko to dla pewnej idei bez, której BHAG traci znaczenie. Jim Collins prawdopodobnie miał na myśli, że zarówno BHAG jak i HEDGEHOG CONCEPT są dwoma składowymi, które dają nam poczucie tego, że to my jesteśmy przy sterach. To my decydujemy o tym co się stanie w naszym życiu, w którą stronę pójdziemy. To my chcemy zostać w grze.

Prawdziwi twórcy zostają przy sterach.

– Jim Collins

6. CZY JESTEŚ W STANIE POCIĄGNĄĆ ZA SOBĄ LUDZI I WZNIEŚĆ ICH NA WYŻYNY MOŻLIWOŚCI?

Co zrobić, aby tak się stało? Jakie decyzje podejmować? Przede wszystkim skup się na swoim zespole. Dbaj o swoich ludzi. Bądź dla nie surowy, ale nie bezwzględny. Bądź dla swoich ludzi jak mentor. Staraj się dostrzec w nich coś, czego sami nie są w stanie.

Życie to ludzie.

– Jim Collins

Zarówno lider/przywódca, jak i osoba, która pracuje muszą zdawać sobie sprawę z kilku ważnych spraw. To lider wybiera kto z nim będzie pracował. Ma wpływ na to kto będzie zajmował kluczowe miejsce w jego własnym „minibusie”. Natomiast jeżeli nie jesteś liderem masz również prawo do wyboru. Nie jest ważny rodzaj pracy, którą podejmujesz, ale dla kogo będziesz pracował. Kim są twoi mentorzy. Kto cię prowadzi. Kto tobą dowodzi. Mając przed sobą trzy oferty pracy, wybierz tę, która ma w szeregach właśnie tego kogoś, kto jest w stanie pociągnąć cię za sobą i wznieść cię na wyżyny twoich umiejętności. Wybierz kogoś kto będzie w stanie pomóc ci rozwinąć twoje umiejętności.

7. JAK ZMIENISZ ŻYCIE INNYCH?

Pamiętasz Joanne? Co działo się w jej życiu po West Point? Wyszła za mąż. Startowała w triatlonach. Przytrafiła się jej też potworna kontuzja. Udało się jej z nią wygrać i wystartować w kolejnych zawodach. Wystartowała w Ironman World Championship. Pod koniec zawodów na 30-tym kilometrze ból powrócił. Prowadząc traciła kilka minut na kilometr. Mimo tego udało się jej zwyciężyć. Zaledwie z kilkunastosekundową przewagą. Rok później ukończyła mistrzostwa na trzecim miejscu. Później przyszedł czas powrotu do szkoły, gdzie stworzyła wspomniany program nauki kadetów w West Point.

Dlaczego o tym wspominam? Wydaje się nie mieć sensu, prawda? Katy odmieniła życie wielu osób. Nie tylko swoje, a także kadetów, których szkoliła. Miała ogromny wpływ na swojego męża. Nie zdziwisz się chyba, kiedy powiem, że to właśnie Joanne została żoną Jima Collinsa.

Jim Collins zakończył swoje przemówienie zdaniem:

W jaki sposób życie pewnych ludzi będzie lepsze i zmienione z tego powodu, że ty jesteś na tej ziemi?

– Jim Collins

Co ty byś odpowiedział/odpowiedziała? Zostawiam cię z tym pytaniem.

.

.

.

PS. Wiedza oparta na notatkach, które powstały w trakcie konferencji GLS 2015 w Krakowie oraz na zeszycie ćwiczeń (stworzonym przez organizatorów), w którym te notatki były zapisywane.

  • Ostatni podpunkt daje mi wiele do myślenia. Właśnie, czasem tylko żyjemy i dążymy do naszych wielkich celów, a przecież możemy zrobić coś dobrego dla wszystkich. Dzięki za ten wpis.

    • Myślę, że to jest niezwykle istotne. Bo nie ma nic lepszego niż dzielenie się/obdarowywanie/pomaganie. Możemy osiągać swoje cele, ale jeżeli nie mamy z kim dzielić naszych zwycięstw i sukcesów, to tracą one na wartości.

  • Lektura obowiązkowa dla wszystkich przywódców

    • Najlepsze jest to, że przywódcą tak naprawdę może być każdy. Tata trójki dzieci, proboszcz w parafii, przewodnik górskiej wyprawy czy choćby nauczyciel w szkole. To są wartości, które możemy przełożyć na każdą warstwę naszego życia, nie tylko tą zawodową.

  • Gdyby poszukać wspólnego mianownika dla wszystkich tych cech, okazuje się że dobry przywódca przede wszystkim widzi drugiego człowieka i jest nakierowany na jego dobro. Myślę, że my za bardzo kojarzymy przywództwo z sukcesem i władzą, aby o tym pamiętać.
    Świetna jest ta historia Joanne! 🙂

    • Też tak sądzę. Myślę, że finalnie do tego sprowadza się misja przywódcy. Co do Joanne – starałem się jak tylko mogłem odwzorować to o czym opowiadał Jim Collins. Ale wolałbym go zacytować gdybym tylko mógł 😉